Bitwa Na Duże Miasta – Los Angeles Kontra Nowy Jork

Polka na tle downtown Los Angeles – życie w Kalifornii kontra Nowy Jork

Dlaczego LA zasługuje na szansę?

Los Angeles często ma złą sławę, ludzie narzekają na korki, na smog i na to, że miastu brakuje energii takiej jak w Nowy Jorku. Ale ja opowiem ci inną historię. Moja historia o centrum Los Angeles to wszystko tylko nie rozczarowanie. Tak naprawdę, zakochałam się w unikalnym połączeniu nowoczesnej architektury, zabytków kultury i spokojnej, wyluzowanej atmosfery miasta w porównaniu do zgiełku Nowego Jorku. Może przekonam ciebie, że Los Angeles to miasto warte uwagi.

Od uderzających wieżowców po perełki kultury, takie jak Walt Disney Concert Hall i The Broad, centrum Los Angeles to miejsce, w którym historia spotyka się z innowacją. Jasne, ruch na autostradach może być koszmarem, ale gdy już znajdziesz się w sercu miasta, poczujesz niespodziewany spokój, który wydaje się powiewem świeżego powietrza, szczególnie gdy porównasz go z nieustannym pędem Nowego Jorku.

Jako osoba, która również spędziła trochę czasu w Nowym Jorku, nie mogę powstrzymać się od porównywania tych dwóch kultowych miast. Nowy Jork jest niewątpliwie ekscytujący: miasto, które nigdy nie śpi, zawsze porusza się z prędkością światła, gdzie każdy zakątek wydaje się kipieć energią i nagle  Gdy Nowy Jork potrafi być czasami intensywny i przytłaczający, LA wydaje się jak powiew świeżego powietrza.

Los Angeles ma swobodną atmosferę, której nie znajdziesz w Nowym Jorku. Może to przez zalane słońcem ulice lub bliskość oceanu i gór, ale LA daje prawdziwą przestrzeń do oddychania. Nawet w centrum miasta, otoczonym wieżowcami, panuje spokój, który uważam za kojący. Nadal możesz poczuć puls miasta, ale bez pośpiechu i chaosu Nowego Jorku.

Hollywood w Los Angeles kontra Times Square w Nowym Jorku

Wielu turystów odwiedzających Los Angeles po raz pierwszy ma wielkie nadzieje na zobaczenie wspaniałego Hollywood, po czym wyjeżdżają zupełnie rozczarowani. Choć Hollywood samo w sobie jest kultowe, zwłaszcza ze względu na swoją historyczną Aleję Gwiazd, to jednak dalekie jest od efektownego obrazu przedstawianego w filmach. Miejsce to może wydawać się zaniedbane, zatłoczone i pozbawione przepychu, którego ludzie oczekują. Wielu turystów odchodzi z gorzkim posmakiem, czując, że Hollywood nie sprostało ich oczekiwaniom. Zamiast skupiać się na Hollywood, polecam zwiedzanie innych części Los Angeles, takich jak Griffith Park, Echo Park, lub kulturalnych perełek centrum miasta, dzięki temu doświadczy się o wiele bardziej autentycznego Los Angeles.

Podobnie Times Square w Nowym Jorku to kolejny magnes na turystów, który często sprawia, że odwiedzający czują się rozczarowani. Zgadza się, jest kolorowy i gwarny, ale jest też pełen turystów, migających billboardów i sieciowych restauracji, przez co bardziej przypomina komercyjny cyrk niż serce miasta. Jeśli chce się poczuć prawdziwy klimat Nowego Jorku, warto wybrać się do takich dzielnic jak Greenwich Village, Brooklyn czy Lower East Side. Dzięki temu lepiej pozna się prawdziwy charakter miasta.

Autostrady w Los Angeles kontra ulice Nowego Jorku

Żadna rozmowa o Los Angeles lub Nowym Jorku nie byłaby kompletna bez wspomnienia o ruchu ulicznym, bo bądźmy szczerzy, oba miasta są z niego znane. Podczas gdy centrum Los Angeles jest zaskakująco spokojne w porównaniu do gwarnych ulic centrum Nowego Jorku, ruch na autostradzie w Los Angeles to zupełnie inna historia. Jest coś wyjątkowo trudnego w poruszaniu się po rozległych autostradach Los Angeles, gdzie godziny szczytu wydają się trwać cały dzień. Przebywanie zderzak w zderzak na autostradach 405 lub 101 może wystawić cierpliwość każdego na próbę.

Ale nie udawajmy, że Nowy Jork jest o wiele lepszy. Manewrowanie ulicami Manhattanu może przypominać grę w szachy, w której każdy ruch musi być dokładnie obliczony, niezależnie od tego, czy jesteś w samochodzie, czy próbujesz złapać taksówkę. Korki są zawsze, i mimo, że Nowojorczycy trąbią i przeciskają się przez ciasne przestrzenie, nie są one łatwiejsze do opanowania niż te na autostradach w Los Angeles.

Walt Disney Concert Hall kontra Carnegie Hall, – przyszłość spotyka się z tradycją

Walt Disney Concert Hall, zaprojektowany przez Franka Gehry’ego, stanowi ostry kontrast z nowojorskim Carnegie Hall. Podczas gdy Carnegie Hall jest przesiąknięty tradycją, z klasyczną czerwoną ceglaną fasadą i bogatą historią, Disney Hall sprawia wrażenie czegoś z przyszłości. Jego opadające, metalowe krzywizny łapią światło słoneczne i wydają się być w ruchu, podczas gdy bardziej konwencjonalny projekt Carnegie Hall nawiązuje do elegancji przeszłości.

Wewnątrz obie sale są cenione za akustykę, ale Disney Hall zdobywa nagrodę za odważne oświadczenie architektoniczne. To miejsce, w którym sztuka muzyki dorównuje artyzmowi samego budynku. Carnegie Hall może mieć w sobie powagę, ale jest coś niesamowicie wyzwalającego w nowoczesnym, zabawnym projekcie Disney Hall. Dla mnie oddaje on istotę Los Angeles – nowatorskiego, kreatywnego i gotowego kwestionować wszelkie normy.

The Broad kontra The Met: współczesny minimalizm spotyka klasyczną wspaniałość

Kiedy odwiedziłam The Broad, poczułam się, jakbym wkroczyła w przyszłość muzeów. Jego minimalistyczny design: czyste linie, otwarte przestrzenie i ta kultowa fasada w kształcie plastra miodu, odzwierciedla ducha współczesnej sztuki. The Broad to przede wszystkim światło, przestrzeń i połączenie z nowoczesną kreatywnością. Z kolei nowojorskie Metropolitan Museum of Art (The Met) to rozległe świadectwo klasycznej wspaniałości, z ozdobnymi kolumnami i monumentalnymi schodami prowadzącymi do wiekowych artystycznych skarbów.

Oba muzea są niezwykłe, ale ich doświadczenia nie mogłyby być bardziej różne. The Met to jak wejście do świata historii, z artefaktami obejmującymi tysiąclecia, podczas gdy The Broad oferuje świeżą, nowoczesną soczewkę – zupełnie inny rodzaj zanurzenia kulturowego. Kiedy odwiedziłam The Broad, poczułam, że angażuję się w rozmowę z teraźniejszością i przyszłością sztuki, a nie tylko obserwuję przeszłość.

US Bank Tower kontra One World Trade Center: Bitwa wysokości

Wznoszący się wysoko nad panoramą Los Angeles, US Bank Tower przez lata był najwyższym budynkiem w Los Angeles. Jego cylindryczny kształt i kultowa korona są trudne do przeoczenia. Ale gdy porównamy go z nowojorskim One World Trade Center, najwyższym budynkiem na półkuli zachodniej, widać, jak każde miasto wyraża siebie inaczej poprzez swoje najwyższe konstrukcje.

One World Trade Center to nie tylko wieżowiec, to symbol odporności i siły, powstający z popiołów tragedii. Jego wysokość i smukły kształt stanowią śmiałe oświadczenie o odnowie miasta. US Bank Tower wydaje się bardziej zintegrowany z linią panoramy Los Angeles, symbolem finansowej potęgi miasta, ale z subtelniejszą energią. Obie wieże są niesamowite, podczas gdy nowojorska jest zdefiniowana przez swoją głęboką symbolikę, drapacz chmur w Los Angeles oferuje bardziej stonowany, acz imponujący hołd dla rozwoju miasta.

Wilshire Grand Center kontra Empire State Building

Wilshire Grand Center, obecnie najwyższy budynek w Los Angeles, reprezentuje nowoczesność w każdym tego słowa znaczeniu. Jego smukła, szklana fasada i iglica wystrzeliwująca w niebo nadają Los Angeles nowego pretendenta do panoramy, a mierząc ponad 335 m, jest symbolem ambicji miasta. Ale jak wypada w porównaniu z nowojorskim Empire State Building, jednym z najbardziej ikonicznych budynków na świecie?

Empire State Building (380 m do dachu) to coś więcej niż tylko wieżowiec – to symbol nowojorskiej epoki przemysłowej, dumnie stojący od lat 30. XX wieku. Jego projekt w stylu art déco emanuje urokiem starego Nowego Jorku, podczas gdy Wilshire Grand sprawia wrażenie, jakby prowadził Los Angeles w przyszłość. Empire State Building ma historyczną wagę, ale Wilshire Grand odzwierciedla ducha nieustannej innowacji i zmian Los Angeles. Widoki z obu wieżowców zapierają dech w piersi – to bez dwóch zdań.

Biblioteka Centralna w Los Angeles kontra Biblioteka Publiczna w Nowym Jorku:
Art Deco spotyka się z majestatycznością Beaux-Arts

Jednym z moich ulubionych ukrytych klejnotów w centrum Los Angeles jest Biblioteka Centralna w Los Angeles. To nie tylko biblioteka, to cud architektury z charakterystycznym projektem Art Deco*, i Egyptian Revival, posiada piękne malowidła ścienne, misterne mozaiki i majestatyczną rotundę z żyrandolem. Mozaikowe piramidy z płytek, sfinksy i węże. Wejścia mają portale przypominające starożytne egipskie świątynie grobowe. Wejście do tej przestrzeni sprawia wrażenie cofnięcia się w czasie, a połączenie wspaniałej architektury i spokojnej atmosfery sprawia, że jest to wyjątkowe miejsce wytchnienia w tętniącym życiem mieście. .

Porównanie jej do kultowej Biblioteki Publicznej w Nowym Jorku przy 5th Avenue, z jej monumentalnym projektem Beaux-Arts** i majestatycznymi posągami lwów, jak każda biblioteka odzwierciedla osobowość swojego miasta.Wspaniała fasada obejmuje masywne kolumny korynckie, szerokie centralne schody a ogromne korytarze biblioteki zdobią malowidła ścienne i dekoracyjne kamienne prace, odzwierciedlające zarówno wpływy klasyczne, jak i renesansowe. Biblioteka w Nowym Jorku jest okazała i dostojna, symbol wiedzy prestiżu, podczas gdy biblioteka w Los Angeles wydaje się bardziej kameralna, z nowoczesną elegancją, która pasuje do eklektycznego stylu miasta. Oba miejsca mają bogatą historię i są obiektami kultury, Biblioteka Centralna w Los Angeles ma bardziej artystyczny, mniej formalny klimat, dzięki czemu chętnie wracam do niej w poszukiwaniu inspiracji.

*Art Deco to styl architektoniczny, który pojawił się w latach 20. i 30. XX wieku, charakteryzujący się naciskiem na nowoczesność, elegancję i wykorzystanie geometrycznych kształtów. Był odejściem od bardziej ozdobnych i skomplikowanych projektów wcześniejszych stylów, takich jak Art Nouveau, i przyjął elegancką, opływową estetykę.

** Beaux-Arts to styl architektoniczny, który narodził się w paryskiej École des Beaux-Arts pod koniec XIX wieku. Łączy klasyczną architekturę grecką i rzymską z wpływami renesansu i baroku. Styl ten jest znany ze swojej wspaniałości, ornamentyki i wyszukanych detali, często stosowanych w dużych budynkach publicznych, takich jak muzea, biblioteki i dworce kolejowe.

Społeczeństwo i kultura

Kultura i ludzie w Los Angeles kontra Nowy Jork to dwa zupełnie różne doświadczenia. Nowy Jork, ze swoim nieustannym zgiełkiem i szaleńczym tempem, tworzy środowisko, w którym ludzie są zawsze w ruchu, często w pośpiechu i skupieni na swoich celach. Nowojorczycy są znani z tego, że są bezpośredni, szybko mówią i nie owijają w bawełnę. To miasto, w którym czas to pieniądz, a wszyscy wydają się ścigać z czasem.

Los Angeles natomiast emanuje o wiele bardziej wyluzowaną, beztroską atmosferą. Chociaż ludzie w LA są równie ambitni, można odnieść wrażenie, że poświęcają czas na cieszenie się życiem. Mieszkańcy Los Angeles nie spieszą się z jednego miejsca do drugiego w taki sam sposób, jak robią to Nowojorczycy. Zamiast tego korzystają z wolniejszego tempa, pogody i przestrzeni, jaką oferuje Los Angeles. Jest tu przyjazna atmosfera, poczucie, że ludzie są otwarci na rozmowę, uśmiech lub po prostu cieszą się chwilą. Scena kulturalna, od Hollywood po sztukę i muzykę, ma w sobie powiew kreatywności i wypoczynku, który sprawia, że czujesz, że nie tylko gonisz za sukcesem, ale go przeżywasz.

Podczas gdy oba miasta są potęgami kultury, Nowy Jork jest napędzany tradycją i intensywnością, podczas gdy Los Angeles sprawia wrażenie, jakby nieustannie ewoluowało, z kreatywnym, niemal eksperymentalnym klimatem. Ta różnica jest widoczna nawet w codziennych interakcjach. Nowojorczycy są dumni ze swojej twardej otoczki, a mieszkańcy Los Angeles mają niezaprzeczalny spokój, który sprawia, że czujesz, że wszystko ułoży się dobrze.

Bezpieczeństwo i ulice, których należy unikać

Żadne duże miasto nie jest pozbawione wyzwań, a zarówno Los Angeles, jak i Nowy Jork mają obszary, w których bezdomność i żebranie są bardziej widoczne. Centrum Los Angeles, szczególnie takie obszary jak Skid Row, znane jest z dużej populacji bezdomnych i jest to problem, z którym miasto wciąż się zmaga. Podczas gdy wiele części centrum jest bezpiecznych i tętniących życiem, niektórych ulic, szczególnie w pobliżu 6th Street i San Pedro Street, najlepiej unikać, zwłaszcza nocą.

Podobnie Nowy Jork ma swoje własne problemy z bezdomnością i żebrakami, szczególnie w takich miejscach jak Penn Station i częściach Midtown Manhattan. Chociaż te obszary są ogólnie bezpieczne w ciągu dnia, mogą wydawać się niekomfortowe, szczególnie jeśli nie znasz miasta. Zawsze najlepiej jest pozostać w dobrze oświetlonych, ruchliwych miejscach i unikać wędrowania po bardziej odizolowanych ulicach.

PODSUMOWANIE

Nowy Jork jest niewątpliwie ekscytujący – miasto, które nigdy nie śpi, zawsze porusza się z prędkością światła, gdzie każdy zakątek wydaje się kipieć energią. 

Los Angeles porusza się we własnym, spokojnym  tempie. Podczas gdy Nowy Jork może być czasami intensywny i przytłaczający, LA wydaje się jak powiew świeżego powietrza.

Los Angeles ma swobodną atmosferę, której nie znajdziesz w Nowym Jorku. Może to przez zalane słońcem ulice lub bliskość oceanu i gór, ale LA daje przestrzeń do oddychania. Nawet w centrum miasta, otoczonym wieżowcami, panuje spokój, który uważam za kojący. Nadal możesz poczuć puls miasta, ale bez pośpiechu i chaosu Nowego Jorku.

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, zawsze czułam się bardziej swobodnie, spacerując po Los Angeles. Jest coś w szerokich ulicach i otwartych przestrzeniach, co sprawia, że wydają się mniej ograniczające niż zatłoczone, wąskie chodniki Nowego Jorku. Wiem, że Nowy Jork ma swój urok, ale rozległa natura Los Angeles i mniej gorączkowa atmosfera sprawiają, że czuję się bezpieczniej i bardziej komfortowo. 

I jeszcze warto nadmienić kwestię pogody. Bądźmy szczerzy: słoneczne dni i łagodny klimat Los Angeles wygrywają bezapelacyjnie. Chociaż uwielbiam cztery pory roku w Nowym Jorku, to w Los Angeles można się obudzić w słońcu niemal każdego dnia. Trudno nie być w dobrym nastroju, gdy niebo jest błękitne i ma się swobodę eksplorowania miasta w cieple kalifornijskiego słońca.

Ostatecznie oba miasta mają swoją magię, ale dla mnie Los Angeles oferuje spokój i wygodę, których trudno znaleźć w Nowym Jorku. To miejsce, w którym mogę cieszyć się pięknem miasta, nie czując się przytłoczona – idealna równowaga między miejskim zgiełkiem a swobodną atmosferą.

Jeśli była/eś w Nowym Jorku i Los Angeles, jak bardzo te dwa miasta się od siebie różnią? Które z nich sprawiło, że poczuła/eś się bardziej jak w domu i dlaczego?

Udostępnij

Ten post ma 2 komentarzy

  1. Agregator RSS

    Służysz społeczności blogowej, pięknie przy tym składasz frazy, przyjmij najszczersze wdzięczności moich wyrazy 🙂

Skomentuj BeataD Anuluj pisanie odpowiedzi

Mogą Ci się też spodobać te artykuły: