Kiedy byłam młodą dziewczyną, marzenie o Ameryce zawsze kojarzyło mi się z symbolem bliźniaczych wież World Trade Center. Były one nie tylko ikoną Nowego Jorku, ale również znakiem amerykańskiej siły, wolności i marzeń. Pamiętam, jak oglądałam filmy, gdzie te gigantyczne wieże dominowały nad miastem, i wyobrażałam sobie, jak pewnego dnia stanę u ich stóp, czując ich majestat. Teraz, oglądając stary film, który udało mi się zachować sprzed zamachów, mam poczucie straty. To nie tylko strata dla Nowego Jorku, ale także dla tamtego pokolenia – pokolenia, które dorastało z wizją Ameryki jako miejsca nieograniczonych możliwości, symbolizowanego przez te wieże. Nowy Jork się zmienił, a wraz z nim nasze wyobrażenie o tym, czym Ameryka była i czym jest teraz.
Mój archiwalny film z World Trade Center, nakręcony przed zamachami, kiedy wieże wciąż były symbolem dumy i potęgi Nowego Jorku. Kiedy patrzę na ten film teraz, czuję, że miasto, choć wciąż tętniące życiem, już nigdy nie będzie takie jak dawniej. Zamachy na WTC zmieniły nie tylko architekturę miasta, ale i jego duszę. Nowy Jork, choć odbudowany, nosi ślady tamtego tragicznego dnia – zarówno w przestrzeni miejskiej, jak i w sercach ludzi. To już nie jest to samo miasto, którym kiedyś było.