KOLUMNA w GŁOSIE SZCZECIŃSKIM
“Bóg pomaga tym którzy pomagają samym sobie” “Tu nie ma skromnych i pokornych”Zacznę od refleksji nad różnicami kulturowymi między Polską a Stanami Zjednoczonymi. W Polsce bardziej ceniona jest skromność i pokora, natomiast w USA dominuje kultura samodzielności, indywidualizmu i samomotywacji. W Stanach Zjednoczonych, szczególnie w Kalifornii, ludzie często wierzą, że sukces jest wynikiem ich własnych wysiłków, a nie interwencji wyższej siły. To przekonanie może wynikać z amerykańskiego mitu self-made man, gdzie ludzie dążą do realizacji marzeń na własną rękę.
“Strach to cudowny środek dopingujący” Strach w Stanach Zjednoczonych bywa często postrzegany jako motywator do działania. Strach przed porażką często działa jak bodziec do samodoskonalenia i osiągania kolejnych celów, a nie przeszkoda do przezwyciężenia. Warto tu przytoczyć przykład kalifornijskiego „fail fast, fail often” – filozofii, że porażka jest częścią procesu rozwoju i nie należy jej unikać, lecz przyjmować z otwartymi ramionami.
“Panuje wszechstronna tolerancja”Stany Zjednoczone uważane są za miejsce o ogromnej różnorodności kulturowej, gdzie tolerancja jest nie tylko wartościowana, ale również praktykowana na co dzień. różnorodność rasowa, kulturowa i religijna wzbogaca życie codzienne, a przywiązanie do wartości takich jak wolność osobista i równość wpływa na postawy społeczne.
“Każdy robi co chce i wygląda jak chce”W Stanach liczy się autentyczność, a ludzie mają większą swobodę wyrażania siebie, zarówno poprzez ubiór, jak i sposób życia. Ta różnorodność w stylu może być widoczna w modzie, która jest odzwierciedleniem osobowości, a nie narzuconym schematem.
“Za cenę szczecińskiego m2 można kupić dom z czterema pokojami” “Z czym do unii?”To pytanie zadane ponad dwadzieścia lat temu zanim Polska weszła do Unii, może wyrażać pewną krytykę lub wątpliwości co do możliwości Polski w porównaniu z innymi krajami europejskimi czy nawet Stanami Zjednoczonymi.
Obecne porównanie cen mieszkań może być bardzo interesujące, szczególnie biorąc pod uwagę różnice między rynkami nieruchomości w Polsce i Stanach Zjednoczonych.
Przykłady wezmę ze swoich podwórek: W Szczecinie, ceny mieszkań są zróżnicowane w zależności od lokalizacji i standardu. W centrum miasta cena za m² mieszkania może wynosić od 10 000 do 15 000 PLN (około 2 400–3 600 USD). W dzielnicach bardziej peryferyjnych lub mniej popularnych ceny mogą spaść do 7 000 PLN za m² (około 1 700 USD).
Przykładowo, mieszkanie o powierzchni 50 m² w centrum Szczecina może kosztować nawet około 500 000–700 000 PLN (około 120 000–168 000 USD).Kalifornia, zwłaszcza w rejonach takich jak Los Angeles, San Francisco czy San Diego, ma jedne z najwyższych cen nieruchomości w USA. W metropoliach takich jak San Francisco, ceny mogą sięgać 1 200 000 USD za dom (około 5 000 000 PLN), a cena za m² wynosić nawet 10 000 USD (około 41 000 PLN). W Los Angeles ceny również są bardzo wysokie – dom w dobrym rejonie może kosztować od 800 000 do 1 500 000 USD.Natomiast na przedmieściach Kalifornii lub w mniej prestiżowych lokalizacjach ceny domów są bardziej przystępne. Jednorodzinny dom można nabyć już za 300 000–600 000 USD (około 1 200 000–2 500 000 PLN). Cena za m² na przedmieściach Kalifornii wynosi od 2 500 do 5 000 USD (około 10 000–20 000 PLN).
Porównanie:
Szczecin: mieszkanie o powierzchni 50 m² w centrum to koszt rzędu 500 000–700 000 PLN.
Kalifornia (przedmieścia): dom z czterema pokojami (150–200 m²) może kosztować 1 200 000–2 500 000 PLN, co w przeliczeniu na m² daje około 10 000–20 000 PLN za m².
Zatem za cenę mieszkania w Szczecinie można rzeczywiście kupić większy dom na przedmieściach Kalifornii, gdzie koszt nieruchomości jest bardziej przystępny niż w dużych miastach, a przestrzeń życiowa większa. Szczególnie warto wspomnieć, że dom w Kalifornii często oferuje dodatkowe udogodnienia jak ogród, garaż czy większą ilość pokoi w porównaniu z typowym mieszkaniem w Polsce.
Polacy górą!
„W swoim artykule pisałam o tym, jak Polacy czynią Stany Zjednoczone swoim domem. Coś magicznego dzieje się, gdy przekracza się ocean – zostawia się tam część siebie, swoisty magnes, który zawsze będzie przyciągał tę drugą połowę. Nawet po latach, kiedy codzienność w USA staje się rutyną, poczucie rozdarcia między dwoma miejscami – Polską a Ameryką – pozostaje. Dla wielu emigrantów to magnetyczne przyciąganie jest symbolem tęsknoty za tym, co było, i równocześnie miłości do tego, co jest teraz. To balansowanie na granicy dwóch światów. Ponizej wklejam mój wiersz, do napisania którego przyczyniło sie życie w Ameryce.
Wytęskniony polski znak
W jednym z moich artykułów przeprowadziłam wywiad z właścicielem polskiego centrum, który opowiadał o tym, jak istotne jest wspieranie Polaków w Stanach Zjednoczonych. Centrum przez lata pomagalo rodakom, wysyłając paczki, organizując podróże i dbając o kontakt z ojczyzną, choćby przez przesyłanie listów czy transmisje polskich programów, w których sama miałam przyjemność uczestniczyć. Dzięki ich staraniom, Polacy w Ameryce czuli się bliżej kraju, mimo ogromnych odległości. To centrum stało się nie tylko miejscem wsparcia, ale i symbolem jedności polskiej społeczności w USA.









